Zielona ściana=doniczki do powieszenia?! Przekonaj się, ile NIE wiesz o roślinnych dekoracjach!

artykuł

Zielona ściana=doniczki do powieszenia?! Przekonaj się, ile NIE wiesz o roślinnych dekoracjach!

Kiedy chcemy komuś wytłumaczyć, czym jest zielona ściana, „doniczki wiszące” są określeniem, które jako pierwsze może nam przyjść do głowy. Wydaje nam się, że taka definicja w zupełności wystarcza. W zasadzie więc kilka paprotek wiszących na ścianie w babcinym pokoju też moglibyśmy uznać za zieloną ścianę. Doniczki nie są jednak jedyną formą, w jakiej może znajdować się roślinna dekoracja. A prawdę powiedziawszy, stosowane są niezwykle rzadko…

Czy zatem należałoby wysnuć wniosek, iż ścienne roślinne dekoracje są, czymś innym niż nam się pierwotnie wydawało? Jak w takim przypadku rozumieć zwrot „zielona ściana”? Doniczki mogą nam pomóc w jej tworzeniu, czy wręcz przeciwnie? Odpowiemy sobie więc na pytania:


Gdzie wykorzystuje się doniczki do zielonych ścian?

Niedosłowna zielona ściana z doniczkami

Zrób sobie zieloną ścianę z donic!

W jakich systemach zielonych ścian doniczki nie są potrzebne?

Czy istnieją gotowe zielone ściany z doniczkami?

Systemy modułowe

Systemy kieszeniowe

Co wybrać: zielona ściana z doniczkami, czy bez?


Gdzie wykorzystuje się doniczki do zielonych ścian?

Dosłowne zastosowanie doniczek w zielonych ścianach występuje tylko wtedy, gdy chcemy roślinną dekorację wykonać samodzielnie. Jest to rozwiązanie idealne dla osób, które są kreatywne i lubią własnoręcznie tworzyć ozdoby w swoim domu. Zieloną ścianę z donicami można zrobić w dwóch wersjach.

Niedosłowna zielona ściana z doniczkami

Wykorzystujemy w tym przypadku wertykalność, tworząc ciekawe kompozycje, jednak nie musimy konstruować zwartego dzieła. Niedosłowną zieloną ścianą z doniczkami może być wizja, w której na ścianie montujemy kilka półek a na nich stawiamy rośliny. Każda osłonka będzie miała swój oryginalny fason, fakturę i kolor, jednak w minimalistycznych wnętrzach lepiej sprawdzą się wzory z tej samej serii.

Mniej dosłownym konceptem zielonej ściany z doniczkami jest także wykorzystanie wielopoziomowych kwietników lub drabin, na których umieszczać będziemy różnorodne pnącza i kwiaty. Swymi liśćmi i łodygami majestatycznie oplotą pionowy przedmiot, tworząc konstrukcję zaklętą wśród roślin. Im bardziej oryginalna rzecz, która posłuży za stojak dla roślin, tym ciekawsza ozdoba salonu.

Wielbiciele stylu boho z chęcią rozważą propozycję zorganizowania zielonej ściany z donicami oraz makramami. Piękną plecionkę można wykonać samodzielnie lub zakupić gotowy produkt. Makramę na rośliny tworzy część, która przylega do ściany wraz z kieszonką na dole. To właśnie do kieszeni wkładamy doniczkę. Zieloną ścianę kompletną stworzy tutaj komplet kilku makram z roślinnym wkładem.

Zrób sobie zieloną ścianę z donic!

W tym punkcie potrzeba już użyć konkretnych narzędzi, aby stworzyć naszą własną zieloną ścianę z donic. Tym razem opcje mamy aż trzy. Wszystko zależy od tego, co łatwiej jest nam wykonać oraz jak bardzo chcemy ingerować w nasze mury.

Opcja, która sprawi, że w ścianie będzie wiele otworów na kołki, opiera się na bardzo prostej koncepcji: jedna doniczka to jeden wkręt. Do tego projektu wybieramy doniczki, które mają haczyki lub otwory w górnej części ścianki. Wiercimy dla nich dziury w ścianie i przy użyciu wkrętów mocujemy doniczkę do muru. Nieco pionierska metoda, która najlepiej sprawdzi się na zewnętrznych tynkach, czy ściankach garaży, altanek i domków letniskowych.

Redukcji nawierceń dokonamy, gdy oprzemy tworzenie zielonej ściany nie na donicach, a na skrzyniach. Wówczas jeden poziom wertykalnej konstrukcji tworzy podłużny pojemnik, wypełniony różnorodnymi roślinami. Wystarczy solidna skrzynia, którą wyściełamy szczelnie grubą folią lub do której wstawimy produkcyjną doniczkę. Zielona ściana nabierze klimatu Prowansji, gdy skrzynki pomalujemy na biało.

Ostatnią metodą samodzielnego kreowania zielonej ściany z doniczkami jest stworzenie niezależnej konstrukcji. Całe dzieło można zawiesić na tynku na kilku mocniejszych kołkach rozporowych lub postawić na ziemi, gdy wykonamy stabilne nogi lub dołączymy mobilne kółka. Jak wygląda taka konstrukcja?

Na początek warto zbudować stelaż w kształcie prostokąta czy kwadratu. Musi być solidny i mocny, by utrzymać doniczki zielonej ściany, ziemię i rośliny. W środek stelaża wpasujemy belki pionowe, do których przymocujemy doniczki lub wkomponujemy całe skrzynie, przewiercając je bezpośrednio do stelaża. Tak wykonany system możemy już zawiesić na ścianie.

Jeśli jednak marzymy o tym, aby zielona ściana z doniczek stanęła na własnych nogach, do wcześniej wykonanego stelaża musimy dorobić listwy stabilizujące. Już na etapie tworzenia konstrukcji belki pionowe możemy pozostawić dłuższe, by można było do nich przymocować pod spodem listwy-nogi, na których oprze się cała konstrukcja. Wolisz mobilne zielone ściany?  Do stelaża przykręć kółka jak do biurowego fotela! Kompozycję będziesz łatwo przemieszczać między pokojami.

W jakich systemach zielonych ścian doniczki nie są potrzebne?

Teraz przyda się coś z drugiego bieguna, czyli konstrukcje zielonych ścian, w których nie potrzebujemy doniczek ani innych doniczko-podobnych rozwiązań. Można więc cieszyć się z atrakcyjnej wizualnie, roślinnej dekoracji i w ogóle nie zajmować kwestią pojemników. To może iść ze sobą w parze!

Najlepszym przykładem takiej kompozycji będą Plantia zielone ściany. Doniczki są w nich kompletnie zbędne. Dlaczego? Marka Plantia skupia się na produkcji gotowych mat z roślinami syntetycznymi. Do siatki przymocowane są na stałe liście, kwiaty lub całe okazy, które mocno trzymają się systemu. Zastosowana struktura pozwala mocować maty do ścian na kołki lub do balustrad na tyrytytki. Mniejsze kompozycje można także przyczepić na rzepy montażowe.

Co daje nam taka forma zielonej ściany bez donic? Przede wszystkim swobodę wyboru i bardzo prosty montaż. Wystarczy kilka chwil, by imponujące roślinne dzieło zdobiło ścianę, płot, czy balustradę balkonową. W dodatku nie musimy wiercić licznych dziur w murze, aby bez-doniczkowa zielona ściana znalazła się w naszym salonie.

Na czym polega tu swoboda wyboru? Przy doniczkowych zielonych ścianach potrzebujemy odpowiedniej… ściany, która utrzyma naszą konstrukcję. Same rośliny z ziemią ważą sporo, a gdy wybierzemy do nich ceramiczne donice, to przeciążenia murowane! Do tego stelaże, szukanie miejsca, w którym kwiaty będą miały światło… To wszystko wymaga planowania i strategii niczym w przedsiębiorstwie logistycznym!

Plantia zielone ściany to pełna wolność. Ze względu na sposób montażu oraz swoją lekkość (ważą przynajmniej 2,5 razy mniej niż tradycyjny ogród wertykalny) możemy umieścić piękną dekorację w dowolnym miejscu. Dużo światła, głęboki cień, bliskość kaloryfera, ściana kartonowo-gipsowa – wszystkie te aspekty to Twoje możliwości, gdy decydujesz się na zieloną ścianę Plantia.

Czy istnieją gotowe zielone ściany z doniczkami?

Oczywiście. Mamy też dostępne na rynku opcje, które są czymś pomiędzy zieloną ścianą z donic a tą, która kompletnie się bez nich obchodzi. Oba rozwiązania czerpią przede wszystkim z kompozycji opartych o pojemniki. Potrzebują bowiem przestrzeni, w których zostaną umieszczone korzenie roślin.

Systemy modułowe

Gotowe rozwiązania najbardziej zbliżone do układania doniczek w stelażu dla zielonej ściany, to tzw. systemy modułowe. Przypominają one bardziej szeroką rurę kanalizacyjną z otworami rewizyjnymi. Owe rury połączone są ze sobą w jeden system, a kolejne jego elementy można dodawać, nawet po czasie.

W takim systemie modułowym rośliny rosną ściśle obok siebie, łącząc ze sobą swoje bryły korzeniowe. Sprawia to, że z kilkuletniej instalacji trudno jest wydostać okaz bez szwanku – gdy na przykład podczas przeprowadzki, chcemy przenieść swoją a’la doniczkową zieloną ścianę. Musimy wówczas zdemontować całą kompozycję i przewozić ją bez rozbierania. Zadanie niezwykle wymagające!

Co więcej, tego typu instalacje są ciężkie. Na 1 m2 rur z ziemią i kwiatami musimy zakładać 25 kg wagi, i to przed podlaniem roślin. Trzeba więc wybierać ściany, które mają dosyć spory udźwig – te z pustaka, grubej cegły będą idealne. Ścianki działowe i kartonowo-gipsowe stanowczo odpadają. Nie są przystosowania do dźwigania takich gabarytów.

Teraz widzisz, że przenoszenie takiej konstrukcji z miejsca na miejsce, np. podczas przeprowadzki, to podwójnie trudne zadanie logistyczne. Trzeba liczyć się z faktem, że nie podzielimy kompozycji na mniejsze części, a cała zielona ściana o dużych rozmiarach będzie też ważyć odpowiednio więcej. Do jej przeniesienia z pewnością potrzeba kilku osób!

Systemy kieszeniowe

Tu możemy wyobrazić sobie ogromną makramę z filcu, do której doszyte jest kilka- lub kilkanaście kieszeni (to właśnie od nich pochodzi nazwa tego systemu). Liczba kieszeni uzależniona jest od tego, jak wiele roślin chcemy mieć na naszej zielonej ścianie i jakiej wielkości będzie kompozycja. Doniczkami w tym systemie są właśnie kieszenie, w których umieszczamy bryły korzeniowe roślin.

Zaletą tej wizji jest lekkość. Ograniczone miejsce na korzenie spowalnia wzrost bryły korzeniowej, co dodatkowo sprawia, że instalacja waży mniej niż tej samej wielkości kompozycja modułowa. Czy na coś trzeba tu uważać? Zdecydowanie! Będzie to odpowiednie zabezpieczenie ściany przed wilgocią.

Systemy modułowe wykonane są z tworzyw nieprzepuszczalnych, podczas gdy filc jest materiałem, który utrzymuje wilgoć. Dzięki temu pnącza chętnie się po nim wiją, wczepiając weń swoje korzenie powietrzne. Ma to też swoją wadę. Wilgoć ta będzie przechodzić w stronę muru. Trzeba więc ścianę właściwie zabezpieczyć, jeszcze zanim powiesimy ozdobę z roślin.

Dowiedz się, jak powstrzymać rośliny przed dewastacją i kliknij TU.

Co wybrać: zielona ściana z doniczkami, czy bez?

Jak zwykle, kiedyś trzeba podjąć tę decyzję. Którą dekorację zaprosimy do swojego domu? Pójdziemy w doniczki? Zielona ściana zupełnie bez nich? Wszystko zależy od Twoich preferencji oraz warunków, jakimi dysponujesz. Na co należałoby zwrócić uwagę?

Wszystkie powyższe aspekty należy wziąć pod uwagę, gdy chcesz wybrać swoją zieloną ścianę. Najlepiej zacząć od naszych możliwości technicznych. Zadaj sobie pytania: Jaką mam ścianę? Czy pozwala na udźwig naturalnych kompozycji (przynajmniej 25 kg/1 m2)? Ile czasu chcę poświęcić na montaż dekoracji? Ta analiza może już wiele wyjaśnić. Być może masz możliwość zawieszenia tylko ozdób w systemie kieszeniowym lub sztucznych roślin Plantia.

Kolejno sprawdź, czy w miejscu, w którym ma zaistnieć główna ozdoba domu, masz warunki na rośliny żywe. Istotny jest stopień nasłonecznienia (jaką wystawę ma pomieszczenie oraz jak daleko od okna ma się znaleźć dekoracja). Wilgotność to kluczowy element przy wielu gatunkach egzotycznych. Sprawdź też, jak szybko rozbudowywana przez dane okazy jest bryła korzeniowa. Monstera dziurawa to piękny kwiat, jednak może szybko rozerwać delikatny filc systemu kieszeniowego.

Wszystkie zgromadzone dotąd dane należy przepuścić przez najważniejszy filtr: samego siebie. Co mi się podoba? Jakie gatunki chcę mieć na swojej ścianie? Czy mam ochotę godzinami sklejać skrzynie i stelaże, by zobaczyć dekorację w swoim salonie? Zależy mi na gęsto pokrytej roślinami dżungli, czy chcę zorganizować sobie „drugi parapet z doniczkami”, a zielona ściana ma być tylko kontynuacją tego okiennego?

Nawet jeśli okaże się, że żywe rośliny, o których marzysz, nie mogą wisieć tam, gdzie chcesz – postaw na zieloną ścianę Plantia. Kompozycja pozwala na szybki montaż, dowolne łączenie gatunków oraz umiejscowienie wszędzie tam, gdzie Ty tego potrzebujesz.